Kobiety księżyce

Już raz pisałam o Księżycu. Napiszę raz jeszcze i obiecuję, że nie ostatni. Tym razem chcę Ci opowiedzieć o niesamowitej relacji kobiet z Księżycem, która trwa nieustannie od bardzo, bardzo dawna. Prawdopodobnie od początku istnienia ludzkości. Ten niesamowity obiekt, który wprawia w ruch oceany, miał od zawsze tajemniczy związek z kobiecym łonem i był mocno połączony z kobiecymi rytuałami, płodnością i menstruacją.

W starożytnych czasach Księżyc reprezentował to co wieczne, ciemną i jasną stronę rzeczywistości a także pełnię kobiecości. Księżycowe misterium to jednocześnie misterium kobiece. Zrozumienie i połączenie faz Księżyca z naszym cyklem menstruacyjnym pokazuje nam jak bardzo nasze ciała podlegają rytmom, którym podlega również Ziemia. Jest to część nas i w nas, to okazja do ciągłego doświadczania naszej kobiecej natury. Zauważenie tej relacji to dopiero początek. Kolejnym krokiem jest jej zgłębianie. Kiedy zaczniesz monitorować swój cykl podążając za kolejnymi fazami Księżyca, zaczniesz podróż w głąb siebie 🙂 Zaczniesz zauważać, że Twoje ciało, tak samo jak Ziemia, jest podłączone do ponadczasowych uniwersalnych i powtarzających się wciąż wzorów. Innymi słowy – odkrywasz swój wewnętrzny algorytm, który przejawia się w Twoim ciele. Nie jest to nic nadzwyczajnego – cała przyroda tak funkcjonuje. A jednak w momencie odkrycia tych zależności ma się pewnego rodzaju uczucie niesamowitości.

21698054_10155194943456633_1471769710_n

Chodzi o to moje drogie, że kiedyś kobiety przekazywały sobie tę wiedzę z pokolenia na pokolenie. Później trochę straciłyśmy łączność, jednak nie jest to nic co wymaga nauki. Mamy to w ciele a ciało ma pamięć. Także jeśli mamy coś odkrywać to po prostu siebie i swój rytm.

Księżycowa menstruacja

Źródło słowa menstruacja pochodzi z łaciny od słowa menses, co oznacza miesiąc, a to zaś odnosi się do greckiego słowa mene – księżyc (tak wyczytuję w książce, sama postanowiłam sprawdzić to mene i nic póki co nie znalazłam. Zakładam, że to może pochodzić ze starogreckiego, którego nie ma na google translate 😉 ). Tak więc księżyc z miesiącem był od dawna powiązany. Miesiąc księżycowy, czyli czas w którym Księżyc okrąża Ziemię, trwa 28 dni, tyle co średnio kobiecy cykl. Koncepcja miesiąca jaki znamy dzisiaj wywodzi się prawdopodobnie od naszych kobiecych przodkiń, które monitorowały swoje cykle menstruacyjne tworząc w ten sposób kobiece kalendarze. Różnego rodzaju odkrycia archeologiczne donoszą, że pierwszymi kalendarzami były właśnie kalendarze menstruacyjne. W języku celtyckim istnieje jedno słowo które znaczy zarówno menstruację jak i kalendarz. Kobiety w Chinach prowadziły swoje księżycowe kalendarze już 3 tysiące lat temu i jest to dowód na to, że pomimo braku wymiany informacji w tamtym czasie, kobiety wiedziały o wpływie Księżyca na ich cykl, a także traktowały naszego satelitę jak kalendarz. To pokazuje jeszcze coś! Nasze kobiece ciała płyną tym samym rytmem bez względu na czas i przestrzeń. Tak więc w czasach starożytnych Księżyc należał do kobiet i ich menstruacyjnego cyklu.

21767788_10155194943301633_1501040815_n

Solar vs. Lunar

Przez tysiące lat czas odmierzany był według faz księżyca. Wyobraźcie sobie, że posługujemy się dzisiaj kalendarzem, który koresponduje z naszym kobiecym cyklem! Mam wrażenie, że wszystko byłoby dla nas bardziej klarowne i kompletne. Jednak od XVI w. żyjemy według kalendarza gregoriańskiego, który sugeruje się ruchem Ziemi wokół Słońca, zaś Księżyca nie bierze pod uwagę w ogóle. Istnieją na świecie kalendarze lunarne, jest nim np. kalendarz muzułmański, używany głównie do celów religijnych, a także hebrajski. Jednak pewne zwyczaje wrosły w naszą kulturę tak mocno, że mimo wielu chrześcijańskich reform, nie uległy przemianie. Takim śladem z przeszłości jest Wielkanoc, która ma miejsce zawsze po pierwszej pełni po wiosennym przesileniu (dlatego jest to święto ruchome i każdego roku przypada w inne dni).  Dawniej, w czasach przedchrześcijańskich było to święto odrodzenia Matki Natury i wejścia ponownie w cykl razem z budzącą się do życia przyrodą. Na moje wyczucie to jest dobry moment na wejście w nowy rok, a nie jak to ma aktualnie miejsce – w środku zimy. Celebrowanie nowego początku pod koniec grudnia, kiedy Ziemia śpi pod białą pierzyną,  razem z nią wiele zwierząt i roślin… My również narzekamy na brak Słońca i działamy na zwolnionych obrotach, a przynajmniej nasze ciała. No okej, poniekąd wchodzimy w coś nowego, bo jesteśmy świeżo po zimowym przesileniu i od 21 grudnia dni są coraz dłuższe. Jednak ja osobiście wolałabym świętować nowy rok wraz z nadejściem wiosny i cieszyć się z nowalijkami i pierwszymi pąkami na drzewach. W kalendarzu lunarnym to właśnie wiosną miał miejsce pierwszy księżycowy miesiąc.

Kalendarz lunarny zawierał w sobie 13 cykli księżycowych. Między innymi dlatego liczba 13 jest bardzo mocno związana z kobietami. Została jednak wyeliminowana z naszego aktualnego, symbolicznego świata ponieważ przekaz między nami kobietami został przerwany kilka generacji temu. Większość ludzi nie rozumie wewnętrznych kobiecych połączeń z rytmem natury. Zresztą dodajmy do tego jeszcze prześladowanie i mordowanie kobiet przez Kościół Katolicki w minionych wiekach za ich wrodzoną mądrość, która przypisywana była relacją z niejakim szatanem 😉 Kobiety i ich tradycje musiały zejść do podziemi, często zmuszone były wyrzec się swojej głębokiej mądrości pochodzącej z ciała. Myślę, że każda z nas jeszcze ma w sobie pokłosie tych czasów. Dzisiaj 13-tka uznana jest powszechnie za liczbę pechową, diabelska, przemycającą nieszczęście do naszego życia. Wraz z przejściem na współczesny kalendarz zdemonizowano liczbę 13. Wcześniej 13-tka reprezentowała wszechobecną cykliczność natury. Była połączona z Księżycem, którego pełnia i nów przypominały ludzkości o cyklu narodzin i śmierci. 13 cykli Księżyca przechodziło przez wszystkie pory roku, niosły one obietnicę wiosny po mroźnej zimie. 13 księżycowych miesięcy i 13 kobiecych cykli menstruacyjnych przypominały kobietom, o ich płodności i i świętości jakim jest dawanie nowego życia. Ten dar nosimy w swoich ciałach. Patrząc w przeszłość na nasze przodkinie, możemy zobaczyć pełniejszy obraz nas samych, kobiet i Ziemi.

mundo

 

Odkrywanie starożytnego, kobiecego połączenia z księżycowym cyklem przynosi pewien rodzaj mądrości do naszego nowoczesnego świata, dotyka naszych instynktów, a czasem może mieć głęboki transformujący wymiar. Eksplorowanie naszego menstruacyjnego cyklu jest rozpoczęciem niesamowitego dialogu z kobiecym misterium. To rozpoczęcie podróży do swojego wnętrza w księżycowym świetle i mroku 🙂

Nasza osobista mapa

Obserwacja naszego cyklu w relacji do faz księżyca świetnie się sprawdza jeśli chcesz zrozumieć swój biologiczny rytm. To praktyka, która może przynieść Ci ciekawe wglądy w samą siebie. Możemy śledzić zmiany jakie mają miejsce w naszym ciele, umyśle i sercu w odniesieniu do poszczególnych faz księżyca a tym samym do poszczególnych faz naszego cyklu. Po kilku miesiącach mamy wgląd w swój rytm, możemy zobaczyć, że nasze ciała podlegają takim samym siłom jak cała przyroda, która przechodzi przez różne etapy.

Odkryjemy w końcu, że faktycznie jesteśmy jak Księżyc. Kiedy mamy swoją pełnie, czyli okres około owulacyjny, jesteśmy pełne energii, twórcze, kreatywne, seksowne, inspirujące i dzikie. Podczas owulacji możemy wykorzystać ten czas do kreowania i „ożywiania” swoich pomysłów, idei. Coś może się w nas „narodzić” 😉 Owulacja to czas kiedy może dojść do stworzenia nowego istnienia – dosłownie w postaci dziecka, lub w przenośni – w postaci jakiegoś projektu, który powstanie na fali tej konstruktywnej energii. Malowanie, taniec, muzyka, ogród, pisanie, śpiew, gotowanie, wszystko to co daje Ci poczucie spełnienia, „wychodzi z Ciebie” żeby zamanifestować się w Twojej codzienności.

21769550_10155194943376633_1431776512_n

Po pełni Księżyca zaczyna coraz bardziej ubywać, nawet rzadziej widzimy go na niebie ponieważ jego wchód ma miejsce w coraz późniejszych nocnych godzinach. I my również w naszym cyklu schodzimy coraz bardziej w cień. Tydzień przed okresem to dla większości z nas najtrudniejszy moment w cyklu tzw. PMS, inaczej zespół napięcia przedmiesiączkowego. Jesteśmy wtedy rozdrażnione, wkurwione, bardzo łatwo wyprowadzić nas z równowagi, przez co jesteśmy skłonne do konfliktów. Wiele spraw zostaje wtedy w naszych oczach WYOLBRZYMIONYCH. Czasem masz uczucie, że jesteś na skraju załamania nerwowego, libido spada. Twój partner ma wrażenie, że już nigdy nie będzie między wami tej namiętności co kiedyś i tak dalej, i tak dalej. Dlaczego w ogóle tak jest? Skąd ten PMS i czy zawsze tak być musi? Możemy znaleźć różne definicje i wytłumaczenia tego stanu. Dla mnie to zawsze moment w którym widzę JAK BARDZO hormony są połączone z naszą psychiką i jak bardzo nie możemy wyjść poza nie. Jednak jeśli uda nam się delikatnie nabrać dystansu do tych skrajnych stanów, możemy wiele zobaczyć i zdziałać na swoją korzyść. Po pierwsze, należy zrozumieć, że jest to część naszej natury. Oczywiście z trudnością przychodzi nam akceptacja gorszego samopoczucia, zwłaszcza jeśli wygląda ono na początek szaleństwa lub depresji 😉 Im bardziej walczymy z potworem tym robi się on większy i przerażający. Mamy wybór i możemy podejść do siebie w inny sposób – jeśli nie w tym miesiącu to w następnym lub w następnym 😉 A co jeśli ten czas przed miesiączką to czas oczyszczenia naszej duszy i ciała z tego co już nam nie służy? Co jeśli to nie żaden syndrom a po prostu nasza kobieca natura? Zostawiam was z tym tematem póki co 😉 bądźcie dla siebie łagodne w tym czasie!

Czas miesiączki to księżycowy nów, zejście w cień. Możesz odczuwać wzmożoną potrzebę odosobnienia. To również czas oczyszczania w Twoim ciele – dosłownie – z niezapłodnionego jajeczka, symbolicznie – z tego co Ci już nie służy. Dawniej kobiety w czasie okresu spotykały się w Czerwonym Namiocie. A ponieważ wiele kobiet miesiączkowało w tym samym lub podobnym momencie, był to czas na wspólną celebrację, zwolnienie rytmu, pewien rodzaj ceremonii. Aktualnie nie mamy możliwości przeżywania tego razem (szkoda), a każda z nas przechodzi przez miesiączkę inaczej (ból, osłabienie, nudności, czasem jest to łagodne przejście w kolejną fazę cyklu) to jednak jest to moment, który możesz wykorzystać na spędzenie czasu bliżej samej siebie. Zwróć uwagę na swoje sny ponieważ jesteś wtedy najbliżej swojej podświadomości, możesz wyciągnąć dla siebie cenne informacje z sennego świata 🙂 To niesamowite, że nasze ciała oferują nam na poziomie fizycznym, psychicznym i duchowym comiesięczne oczyszczanie. Z każdym nowiem rozpoczynamy cykl na nowo i możemy pożegnać to co już nam niepotrzebne i rozpocząć kolejną podróż.

tree_(791x1024)

Księżyc znika z naszego widnokręgu żeby za chwile pojawić się ponownie. I nie robi tego nagle, tylko powoli idzie znów do pełni. To piękny taniec na nocnym niebie, który możemy obserwować przez całe nasze życie. Warto zrobić sobie z Księżyca swoją prywatną satelitę, która towarzyszy nam tak jak towarzyszy naszej planecie. Nasz cykl może być naszą nauczycielką, jest częścią nas, a my jesteśmy częścią Ziemi i jeśli chcemy możemy nieustannie uczyć się siebie. To długa podróż, miesiączka jest z nami przez większość naszego życia i mamy naprawdę dużo czasu na odkrywanie tajemnic o sobie i nigdzie nie musimy się śpieszyć bo ta lekcja pojawia się CO MIESIĄC!

Na koniec chcę Ci powiedzieć na ucho – niech moc będzie z Tobą. A przy okazji przypomnieć, że kobieca moc mieszka właśnie w łonie, tym tajemniczym miejscu w którym tworzy się nowe życie.

Ps. Możesz zauważyć, że Twój cykl nie nakłada się idealnie na fazy księżyca i owulacja wcale nie wypada zawsze w pełnię a okres w nów – to normalne. Tak samo możesz zauważyć, że Twój cykl wcale nie trwa 28 dni, tyle co miesiąc księżycowy – to również normalne. Twoje ciało ma swój indywidualny rytm i dopiero po pewnym czasie jesteś w stanie dostrzec jego wzorzec.

Ps 2. Tak naprawdę, każdy aspekt poruszony w tym wpisie mógłby być osobnym rozdziałem. Każda poszczególna faza naszego cyklu może być opisana bardziej szczegółowo (co chcę z czasem zrobić). Ten wpis to taki księżycowy szkic, tak go potraktuj. Może coś w Tobie poruszył, a może nic 😉 Let it go!

___________________________________________________________

ilustracje: spiritsol

 

Jedna myśl na temat “Kobiety księżyce

  1. Myślę, że bliżej nowiu stajemy się bardziej podatni na oczyszczanie jak to autorka napisała „duszy”, aniżeli, że jest to kobieca natura. 😀 Księżyc wpływa nie tylko na kobiety, ale i na nas. Warto wiedzieć w jakiej jest aktualnie fazie. Dzisiaj są fajne aplikacje na telefony i w ogóle. 😀 Kobiety są jak Księżyć – Zmienne. Zaś mężczyźni jak Słońce – bardziej stali. Coś w tym jest. 😀

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s